KERATOCONUS Strona Główna


Poprzedni temat «» Następny temat
Soczewki twarde - niewyraźny obraz
Autor Wiadomość
Puunek 

Rok wykrycia SR: 2018
Dołączył: 06 Maj 2018
Posty: 3
Wysłany: Nie Maj 06, 2018 8:45 pm   Soczewki twarde - niewyraźny obraz

Cześć Wam

Mam na imię Paweł i jestem nowym użytkownikiem forum jak i soczewek twardych.
Tydzień temu odebrałem swoje pierwsze soczewki. Codziennie je nosze, ale nie jestem zadowolony z efektu. Mianowicie gdy patrzę „normalnie” to widzę rozmazany obraz. Jakbyś przynajmniej miał o 2 - 2,5 dioptrii za słabe soczewki. Natomiast w momencie jak „zadzieram nosa” to obraz jest rewelacyjny.
Mam wrażenie, ze soczewka zawsze po mrugnieciu mi sie osuwa i wtedy zaczynam źle widzieć. ?
Ponadto, mam wrażenie ze lepiej - chociaż i tak kiepsko - widzę z daleka niż bliska. Zdarza sie również, ze kompletnie bez przyczyny oczy zaczynaja mnie super kłuć, jakby ktoś mi wbijał igły. Chwile pomrugam, popłacze i mija. Nie jest to zdarzenie częste, ale tak bardzo intensywne ze muszę stanąć i cała swoją energię skupić na mruganiu 😊
Czy to może być kwestia złego dobrania promienia krzywizny lub średnicy soczewki? A może to kwestia doświadczenia w noszeniu? Mieliście może podobne sytuacje? Co mogę zrobić w takiej sytuacji?

Pozdrawiam
Paweł.
 
 
Dynia

Rok wykrycia SR: 2013
Dołączył: 02 Kwi 2015
Posty: 322
Skąd: Polska
Wysłany: Pon Maj 07, 2018 12:34 pm   

Czy dobierałeś u doświadczonego optometrysty? Czy może u lekarza? W prawidłowo dobranych soczewkach powinieneś widzieć super w porównaniu do widzenia bez soczewek. Chyba że stożek nadaje się do przeszczepu, wtedy soczewki mogą nie pomagać. Dyskomfort przez pierwsze dni, a nawet tygodnie może być upierdliwy. Jak widziałeś w soczewkach próbnych, w gabinecie w którym dobierałeś? Jeśli jest istotna różnica to coś jest niehalo. Jakie to soczewki: typowe twarde, hybrydowe czy skleralne? Pomiędzy nimi mogą być istotne różnice.
 
 
Puunek 

Rok wykrycia SR: 2018
Dołączył: 06 Maj 2018
Posty: 3
Wysłany: Pon Maj 07, 2018 2:17 pm   

Cześć
Dziekuje za odpowiedz

Soczewki dobierałem u dr Szymanka na Niepodległości. Mam stozek obuoczny, faza 1 zaawansowana. Nie było przeciwwskazań do noszenia soczewek. W soczewkach próbnych widziałem Ok. Oczywiście jak założyli mi okulary z korekta 😊

@up soczewki twarde

Pozdrawiam
Pawel
 
 
Dynia

Rok wykrycia SR: 2013
Dołączył: 02 Kwi 2015
Posty: 322
Skąd: Polska
Wysłany: Pon Maj 07, 2018 2:21 pm   

Delikatnie mówiąc Szymanek nie jest polecany jeśli chodzi o soczewki. Miałam u niego to samo. Widziałam koszmarnie a on się upierał że dobrze leżą. Nie kupiłam i pojechałam gdzie indziej. Do tego ma koszmarnie drogo nawet z refundacją. Poszukaj na forum co o nim ludzie piszą.

P.S. z mojego doświadczenia lepiej iść do optometrysty, ktory poświęci ci 1-2 godziny i jesteś sam w gabinecie a nie z innymi osobami. Nie polecam lekarzy u których byłam: Szymanka właśnie i Kałużnych. Niestety u Kałużnych kupiłam bo było tanio. Soczewki wypadały i w ogóle nie trzymały się oka. W ogóle zwykłe twardziele uważam za przestarzałe. Może spróbuj z hybrydami? Znakomicie trzymają się oka a skoro masz 1 faze stożka dobór nie powinien być problemem.

Spróbuj zareklamować te soczewki, ale może być z reklamacją kiepsko. Mojej Kałużny nie uznał. Upierał się, że twarde MUSZĄ wypadać.
 
 
glub 


Rok wykrycia SR: 2001
Dołączył: 21 Paź 2006
Posty: 589
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Maj 07, 2018 4:41 pm   

w warszawie od tewardych to idż do ścibiora na żelazną.
 
 
PanStozek 

Rok wykrycia SR: 2009
Dołączył: 17 Lut 2011
Posty: 11
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: Wto Maj 22, 2018 11:38 pm   

Czytam, co piszecie i opada szczęka.

Stożek w 1 fazie to żaden stożek. Nawet bym się nie zastanawiał i od razu robił CLX poki nie jest za późno.
Co do soczewek, soczewka nie może latać na rogowce, zsuwać się czy prowadzić do dyskomfortu bo to na dłuższa metę nie da rady. Albo będzie obolała rogówka, stany zapalne, nastrzyknięcie spojówki lub przekrwione twardówki, suche oko wiec i śluzowa klejąca się biała wydzielina, a długotrwale taki stan może powodować ubytki nabłonka więc światłowstręt, 'ból rogówki' i jazda bez trzymanki w gratisie albo bolec głowa i człowiek chodzi jak na haju.

Dobór soczewki 1-2 godziny? To chyba jakiś żart. Twardziele nie nadają się do użytku!

Albo hybryda lub nowsze AirFlexy. Efekt jest piorunujący nawet jak ma się zaawansowany stożek.
Teraz mam jeden ze stożków do przeszczepu - wiszę na liście od 2 lat (zawiesiłem się) i olewam kolejny przeszczep jeśli airflex na krzywiźnie 6,8 z Visusu 0.05 robi mi 0,4. Na drugim oku po przeszczepie szalu nie ma 0,2 i tez jest AirFlex (keratoektazja, stożek wrócił) - soczewka 0,7-0,8

AirFlex jest o tyle fajny, że macie sporo czasu na bezpłatną wymianę soczewki gdyby okazało się, ze coś jednak z nią jest nie tak.

Czas doboru soczewek max. 5-6 minut, tak przynajmniej wygląda to w Krakowie u Adama Grabowskiego, którego mogę każdemu poleci. 2 tyg i macie nowe soczewki w domu. Nie ma tez potrzeby jeżdżenia 2x.
 
 
Dynia

Rok wykrycia SR: 2013
Dołączył: 02 Kwi 2015
Posty: 322
Skąd: Polska
Wysłany: Śro Maj 23, 2018 4:35 pm   

2 godziny spędziłam w gabinecie Nowaka w Poznaniu i nie była to strata czasu, dobór hybryd jest trudniejszy niż twardzieli. Do tego przymierzalam też skleralne, ogólnie mnóstwo soczewek i bardzo się cieszę że nie byłam popędzana jak to u lekarzy bywa. Szymanek założył soczewkę i mimo moich oporów innych już nie chciał mi przymierzać. Wolę te 2 godziny i być zadowolona i nie mieć problemu z późniejszymi reklamacjami. Kałużny to samo: założył mi twardziela i gdy mi wypadał to twierdził ze na stożek nic innego nie ma. Hybrydy, skleralne, ringi - ani słowa o nich, dopiero z forum się dowiedziałam że są alternatywy.
Piszesz że robiłbyś crossa. Myślisz ze to takie proste? Ja 2 lata jeździłam po Polsce z silną progresją z miesiąca na miesiąc i żaden z lekarzy nie chciał się podjąć co było powodem szukania pomocy w Czechach gdzie wreszcie na pierwszej wizycie uzyskałam pomoc. Jakby podliczyć ile kasy wyciągneli ze mnie polscy lekarze na puste nic nie wnoszące wizyty to spokojnie by na prywatny przeszczep wystarczylo.
 
 
Margo 


Rok wykrycia SR: 2011
Dołączyła: 27 Maj 2011
Posty: 43
Wysłany: Śro Maj 23, 2018 7:01 pm   

Jeśli sie tylko da szybko przy "małym stożku" crosslinking zrobić, póki nie za późno!! Migiem!

W pl nie chcą pomagać, wciskają soczewki bo jest kasa a oczy?! a oczy ich niewiele i interesują i to, że czlowiek chce normalnie żyć i funkcjonować.
W kraju zniszczyli mi wzrok, nie chcieli pomóc.
Pojechałam do Czech i pomoc uzyskałam.
 
 
PanStozek 

Rok wykrycia SR: 2009
Dołączył: 17 Lut 2011
Posty: 11
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: Śro Maj 23, 2018 11:32 pm   

Dynia napisał/a:
2 godziny spędziłam w gabinecie Nowaka w Poznaniu i nie była to strata czasu, dobór hybryd jest trudniejszy niż twardzieli. Do tego przymierzalam też skleralne, ogólnie mnóstwo soczewek i bardzo się cieszę że nie byłam popędzana jak to u lekarzy bywa. Szymanek założył soczewkę i mimo moich oporów innych już nie chciał mi przymierzać. Wolę te 2 godziny i być zadowolona i nie mieć problemu z późniejszymi reklamacjami. Kałużny to samo: założył mi twardziela i gdy mi wypadał to twierdził ze na stożek nic innego nie ma. Hybrydy, skleralne, ringi - ani słowa o nich, dopiero z forum się dowiedziałam że są alternatywy.
Piszesz że robiłbyś crossa. Myślisz ze to takie proste? Ja 2 lata jeździłam po Polsce z silną progresją z miesiąca na miesiąc i żaden z lekarzy nie chciał się podjąć co było powodem szukania pomocy w Czechach gdzie wreszcie na pierwszej wizycie uzyskałam pomoc. Jakby podliczyć ile kasy wyciągneli ze mnie polscy lekarze na puste nic nie wnoszące wizyty to spokojnie by na prywatny przeszczep wystarczylo.


Powiem może tak:
- dobór hybryd u Grabowskiego w Krakowie to 5-7 minut - nie wiem nad czym można tam myśleć. Może u niego dlatego jest szybko bo gość od ponad 20 lat lat zajmuje się doborem soczewek, a w bazie ma ponad 15000 stożkowców.

- co do crossa, bylem w sytuacji, ze 10 lat temu nikt mi nie powiedział, nie zaproponował itd. Progresje miałem bardzo szybka bo około 9 miesięcy V: 1.0 na V:0.1 i skończyło się hydropsem. Dzis jak czytam forum i ludzi, którzy maja stożek i piszą, ze maja 1 faze i nic z tym nie robią tylko myślą o soczewkach to można im współczuć. Ja przez polskich konowałów i brak świadomości skoczyłem na przeszczepie drążącym. Crossa mi zaproponowano ale jak topografia pokazała 380 to nikt nie chciał się podjąć bo za cienko.
U mnie stożek po przeszczepie wrócił, chciałem żeby mi zrobili crossa na tym płatku to mi kilku okulistów powiedziało ze chyba zwariowałem.
 
 
argun 

Rok wykrycia SR: 2000
Dołączył: 10 Lip 2006
Posty: 113
Skąd: Lublin
Wysłany: Pią Maj 25, 2018 10:11 pm   

Ja dobierana pierwsza soczewke mialem przez 4 godziny jak nie dluzej...

Zawsze kazdy dobor swoje czasu zajmuje efekt w moim przypadku jest sredni tablice z trudem czytam duze znaczenie ma oczywiscie swiatlo w gabinecie

Margo napisał/a:

W pl nie chcą pomagać, wciskają soczewki bo jest kasa a oczy?! a oczy ich niewiele i interesują i to, że czlowiek chce normalnie żyć i funkcjonować.
Pojechałam do Czech i pomoc uzyskałam.

Mam podobne zdanie po ostaniej wizycie
Czy naprawde nie ma w tym kraju kompetentnej osoby ,ktora chce pomoc a nie TYLKO wyciagnac kase? wlasnie do Szymanka mialem sie teraz wybrac wiele osob go tu dawniej polecalo. Czytam od kilku tygodni forum ogolnonarodwe na FB zdecydowania wiekszosc w tym z USA nosi skleralne a nie RGP a o hybrydach wgl nie ma mowy.
_________________
admin :P
 
 
alicarter 

Rok wykrycia SR: 2000
Dołączył: 05 Sie 2012
Posty: 45
Skąd: Przemyśl
Wysłany: Sob Maj 26, 2018 6:53 pm   Re: Soczewki twarde - niewyraźny obraz

Puunek napisał/a:
Cześć Wam

Mam na imię Paweł i jestem nowym użytkownikiem forum jak i soczewek twardych.
Tydzień temu odebrałem swoje pierwsze soczewki. Codziennie je nosze, ale nie jestem zadowolony z efektu. Mianowicie gdy patrzę „normalnie” to widzę rozmazany obraz. Jakbyś przynajmniej miał o 2 - 2,5 dioptrii za słabe soczewki. Natomiast w momencie jak „zadzieram nosa” to obraz jest rewelacyjny.
Mam wrażenie, ze soczewka zawsze po mrugnieciu mi sie osuwa i wtedy zaczynam źle widzieć. ?
Ponadto, mam wrażenie ze lepiej - chociaż i tak kiepsko - widzę z daleka niż bliska. Zdarza sie również, ze kompletnie bez przyczyny oczy zaczynaja mnie super kłuć, jakby ktoś mi wbijał igły. Chwile pomrugam, popłacze i mija. Nie jest to zdarzenie częste, ale tak bardzo intensywne ze muszę stanąć i cała swoją energię skupić na mruganiu 😊
Czy to może być kwestia złego dobrania promienia krzywizny lub średnicy soczewki? A może to kwestia doświadczenia w noszeniu? Mieliście może podobne sytuacje? Co mogę zrobić w takiej sytuacji?

Pozdrawiam
Paweł.

Goń do szymanka jak najszybciej, bo przy stożku w tej fazie w twardych soczewkach musisz widzieć perfekcyjnie . Nie ma innej opcji . Coś tam nie gra z doborem .
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: