KERATOCONUS Strona Główna


Poprzedni temat «» Następny temat
po zdjeciu szwow
Autor Wiadomość
DominikaMaz 

Rok wykrycia SR: 1999
Dołączyła: 07 Gru 2013
Posty: 6
Wysłany: Wto Gru 02, 2014 12:12 pm   

A u mnie zdjęto w lipcu szwy pojedyncze, a ciągły zostaje. Nie zamierzają go w ogóle zdejmować. Stwierdzili, że widzenie jest tak dobre (czytam do 5-6 rzędu - czasem lepiej, czasem gorzej), że nie będą tego "psuć". No i szew zostaje...
 
 
kanonier14 

Rok wykrycia SR: 2008
Dołączył: 30 Kwi 2013
Posty: 36
Wysłany: Sob Kwi 30, 2016 11:15 pm   

Czesc, dzisiaj miałem zdjeciu jednego szwu, ktory pekl. Czy to normalne,ze swiezo po zdjeciu mam czerwone oko i strasznie lzawie i mnie troche boli? Bo dostalem jakies krople niby, ale nie wiem czy tak ma byc czy cos sie pochrzanilo znowu..
_________________
"Zdrowie to drzemiąca choroba."
 
 
Margo 


Rok wykrycia SR: 2011
Dołączyła: 27 Maj 2011
Posty: 38
Wysłany: Czw Lip 14, 2016 12:12 am   

Mam mieć przeszczep...mam obawy, boję się i chcę tego bardzo.
 
 
GSR 

Rok wykrycia SR: 2001
Dołączył: 02 Lut 2015
Posty: 321
Wysłany: Czw Lip 14, 2016 8:26 am   

Glowa do gory, poczytaj wpisu ludzi po przeszczepie, zaczniesz niwe zycie, bardziej normalne. Powodzenia!
 
 
carlos 

Rok wykrycia SR: 2015
Dołączył: 04 Lut 2016
Posty: 18
Wysłany: Czw Lip 14, 2016 9:23 pm   

Margo miałem niedawno przeszczep zamierzam utworzyć nowy temat, po krótce nie masz sie czego obawiać to normalne że masz wątpliwości ja też bardzo tego chciałem i również się bałem. w najbliższym czasie napisze co i jak prowadze sobie notatnik z okresu po operacji. Powodzenia
_________________
carlos
 
 
isico 


Rok wykrycia SR: 2016
Dołączył: 09 Lut 2016
Posty: 31
Skąd: KOZIENICE
Wysłany: Wto Lip 19, 2016 12:41 am   

Hej Carlos, i już po? Nie taki diabeł straszny, co ? :)
Jak tam odczucia a po zabiegu ? A przebieg operacji? Podziel się z nami, chętnie poczytamy :)
Załóż osobny wątek, łatwiej będzie znaleźć. Pozdrawiam isico

[ Dodano: Wto Lip 19, 2016 1:36 am ]
Margo, po zabiegu może być tylko lepiej :) pozdrawiam
 
 
hiberix 


Rok wykrycia SR: 1997
Dołączył: 11 Sty 2007
Posty: 51
Wysłany: Sob Sie 06, 2016 12:12 pm   

w temacie zdejmowania szwow po przeszczepie,ostatnio rozmawialem z dr.Dobrowolskim i dowiedzialem sie ze w technice operacyjnej beda zachodzily pewne zmiany,na podstawie obserwacji stwierdzono ze zdjecie glownego szwu rogowkowego(tzw.zygzaka) u znacznej czesci pacjentow(ja tez jestem przykladem) obserwuje sie wzrost wartosci astygmatyzmu i biorac to pod uwage planuje sie przeszywanie graftu mocniejszymi i trwalszymi szwami tak by spelnialy swoja role jak najdluzej,przeszczep rogowki wykonuje sie z roznych wskazan co do jednostki chorobowej,w przeciwienstwie do innych schorzen np.zwyrodnienia pecherzowego gdzie blizna poprzeszczepowa jest stabilna i mocna,w naszym,stozkowcow,przypadku-blizna pooperacyjna ktora ma wplyw na wzrost astygmatyzmu(czasem bardzo duzego wraz z uplywajacymi latami po przeszczepie) zachowuje sie jak to okreslil dr.-,,jak guma do zucia,, nawet po wielu latach po PKP co skutkuje czasem tak samo gwaltownemu narastaniu niezbornosci nieregularnej jak przy samym stozku
_________________
Jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było
 
 
GSR 

Rok wykrycia SR: 2001
Dołączył: 02 Lut 2015
Posty: 321
Wysłany: Sob Sie 06, 2016 2:00 pm   

Kiedys pisalem juz o tym, ze w izraelu testowo nie zszywaja tylko zgrzewaja rogowke. Nie ma potem klopotu z astygmatyzmem.
 
 
hiberix 


Rok wykrycia SR: 1997
Dołączył: 11 Sty 2007
Posty: 51
Wysłany: Sob Sie 06, 2016 7:12 pm   

wiec jesli to bylo ,,kiedys,, to te testy nie przyniosly spodziewanego rezultatu jesli na calym swiecie nadal stosuje sie szwy,Wylegala tez ,,kiedys,, chwalil sie ze on rogowke ,,przykleja,, a pozniej cisza jak po smierci organisty o tej technice.W stozku to wszystko nie jest takie proste,tutaj chodzi o to ze przeprowadzajac zabieg keratoplastyki myslimy czesto ze pozbylismy sie stozka raz na zawsze-a to nie zawsze jest dobre myslenie,owszem zostala nam wycieta najbardziej zmieniona chorobowo czesc i wstawiony platek zdrowej rogowki ALE na tym skrawku co pozostal,stozek nadal moze sobie hulac w najlepsze oddzialywujac na ta przeszczepiona czesc a jak pisalem,blizna na granicy gospodarza i dawcy,to guma do zucia.Ja lekarzem nie jestem ale troche szperam po necie i do takich wlasnie wnioskow dochodze-bardziej jestem nastawiony na szycie szwami ktore sa mocne i trwale zalozone na naprawde dlugi okres czasu i w pewnym sensie dzialajace jak twardza soczewka kontaktowa,trzymajac ten przeszczepiony platek ,,w ryzach,,
_________________
Jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było
 
 
GSR 

Rok wykrycia SR: 2001
Dołączył: 02 Lut 2015
Posty: 321
Wysłany: Sob Sie 06, 2016 8:26 pm   

Od testow do wprowadzenia to i 10 lat moze minac a moze i nic z tego wyjsc Wklejalem jakiegos linka o tym. Nie chce mi sie juz tego szukac. Cos czuje, ze za 10 lat nadal bedziemy tu gdzie jesteśmy ze stozkiem , czytaj w dupie.
Ja raczej czekam na preparaty odbudowujace rogowke po jej uszkodzeniu. Niby w testach rogowka u zwierzat odbudowuje sie w okolo 24-48h. Ech.... Trzeba miec marzenia. Czaicie to... Zdejmuja nam rogowke za 3 dni widzisz jak zloto.
 
 
hiberix 


Rok wykrycia SR: 1997
Dołączył: 11 Sty 2007
Posty: 51
Wysłany: Sob Sie 06, 2016 8:43 pm   

baaa a ktoz z nas by tak nie chcial :smile:
_________________
Jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było
 
 
Morfologia

Rok wykrycia SR: 1996
Dołączył: 09 Sty 2018
Posty: 4
Wysłany: Nie Maj 13, 2018 5:07 pm   Po zdjęciu szwów

Mam pytanie do osób po przeszczepie, jak długo dochodziliście do siebie po zdjęciu szwów, czy można od razu w miarę normalnie funkcjonować, uprawiać sport, wysiłek fizyczny, czy lepiej zaczekać kilka tygodni aż kształt rogówki się ustabilizuje? czy wysiłek fizyczny tutaj może negatywnie wpłynąć, czy astygmatyzm pooperacyjny jest zmienny. Pozdrawiam
 
 
glub 


Rok wykrycia SR: 2001
Dołączył: 21 Paź 2006
Posty: 583
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Maj 14, 2018 1:17 pm   

kazali oszczedzać się przez tydzień po każdorazowym zdjęciu szwów
 
 
Margo 


Rok wykrycia SR: 2011
Dołączyła: 27 Maj 2011
Posty: 38
Wysłany: Pią Maj 18, 2018 9:08 pm   

:wink: jestem kilka dni po przeszczepie. Zobaczymy jak będzie.
 
 
glub 


Rok wykrycia SR: 2001
Dołączył: 21 Paź 2006
Posty: 583
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Maj 19, 2018 9:56 am   

Margo- jaeśli możesz to napisz jak jest na badaniach? jak widzisz?
ja bylem w szoku jak mi zdjeli opatrunek, ile widzialem tym okiem, nagle stała się światłość.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: