KERATOCONUS Strona Główna


Poprzedni temat «» Następny temat
inwalidztwo???
Autor Wiadomość
bazooka 


Rok wykrycia SR: 2005
Dołączył: 11 Wrz 2009
Posty: 155
Skąd: Rumia / Gdynia
Wysłany: Pią Kwi 22, 2011 10:16 am   

Heja, chciałbym odświeżyć temat :)
Osobiście wierzę w to co pisał wyżej kol. Witold tzn, że istnieje możliwość odliczeń pewnych rzeczy przy lekkim stopniu... szkoda tylko, ze prawie od 2 lat Witek nie odezwał się na forum :(
Mimo, że wierzę w to, to waham się nad sensem ubiegania się o jakikolwiek stopień.
To co chciałbym robić (tzn w czym pracować) wiąże się obsługą sprzętu, maszyn, samochodu - to co ewentualnie może dać mi stopień to na pewno nie łatwiejsze zatrudnienie na tego typu stanowiskach.

Waham się przed stawiennictwem na komisji orzekającej o stopniu też z innego powodu - poczytajcie:
- jestem zatrudniony w firmie u mojego ojca - byłem kurierem przez 10miesiecy ale przestało się Nam opłacać (tzn za mało dali zarobić);
- za miesiąc minie rok jak będę zatrudniony na umowę o pracę, w związku z tym przysługiwać mi będzie "kuroniówka";
- tak się składa, że na październik wyznaczono mi zabieg (przepuklina pachwinowa), po którym będę w stanie niezdolności do pracy przez jakieś 3 miesiące;
- oczywiście szukam obecnie pracy lub zleceń transportowych w firmie mojego ojca, ale nic konkretnego nie ma - a myślenie o zatrudnieniu na poważnie i związanie się z porządną firmą a następnie zwolnienie od X.11 do końca roku nie przechodzi mi przez myśl (każdy myśli o sobie, ale akurat ja nie lubię zmieniać pracy jak rękawiczki - taki charakter);
- podejrzewam, że mógłbym ze swoim SR, oczywiście przy niezałożonych soczewkach na ewentualnej komisji dostać ten lekki stopień (oddział Powiatowego zespółu ds. orzekania o niepełnosprawności w Wejherowie).

A teraz pytania (1-sze nie związane z SR):
1. jak to jest ze zwolnieniem lekarskim na kuroniówce :?: czy ktoś się orientuje :?: dostaje za zwolnienie - 80% kuroniówki czy jak :?: kuroniówka jest zawieszona :?: ...przewertowałem internet w tej sprawie, ale jednolitego zdania - brak
2. czy w takim wypadku stopień lekki przez SR na kuroniówce może mi pomóc na przebujaniu się do października i szanse że nie znajdą mi z UP kiepskiego stanowiska :?: bo trzykrotne odmówienie podjęcia pracy wiadomo czym grozi.... a może mówienie o niezdolności do pracy i zabiegu w październiku zniechęci potencjalnych pracodawców :?:

Krótko mówiąc wolałbym coś "dorywczo" dorobić do "kuronia", do tego zabiegu niż iść dać się gdzieś wyzyskać.

Bardzo proszę o wyrozumiałe i rzeczowe odpowiedzi - żarty odłóżmy na później.
z góry dzięki za podpowiedzi
pozdro
Seba
_________________
...noszę soczewki twarde:
OL - stożek stadium III - widzenie bez soczewek: 20%, w soczewkach: 95%
OP - stożek stadium II - widzenie bez soczewek: 40%, w soczewkach: 95% [9.09.14 => poprawa o 0,5 dioptrii - można wymienić soczewkę na słabszą!]
 
 
donatelka1978
[Usunięty]

Wysłany: Czw Lut 13, 2014 9:32 pm   

Te komisje to jakaś farsa. Byłam w poniedziałek. Kazano ki sie schylac i machaç rękami. Miałam ciemne okulary i mimo ze bylam umowiona na konkretna godzinę w poczekalni siedzialam 2 godziny. Pech chcial ze tego dnia ostro waliło slonce a ja mam tak ze lewe oko samo mi sie zamyka pod wplywem swiatła i nie dalam rady go otworzyc na ''badanie'' natomiast prawe oko po kilkuminutowym pobycie w swietle slonecznym fiksuje - mam czerwono-zielono-zolte kola przed oczami, wiec maz mnie wprowadzil do gabinetu bo nic prawie nie widzialam. Lekarka obejrzala mi to jedno oko i stwierdzila ze nie jest czerwone, czym mnie doslownie rozwalila. Topografia, gdx i wyniki na temat zacmy jej nie interesowaly bo nie potrafila ich odczytac - wykresy. Potem stwierdzila ze mam -12 na lewe i -6 na prawe oko. Nie miala pojecia czym jest stożek. Gdy zaczelam jej troche opowiadac kwitowala - atego pani lekarz nie napisal. Czyli nie wiem co ona chciala zeby jej okulista z wikipedii napisał o objawach? Powiedziala tez ze zachowuje sie jak niewidoma czym mnie wkurzyla bo powiedziala to tonem -wiem ze udajesz. A ja jej na to ze poprosze zaslonic okna i zgasic swiatlo a po kilku minutach oczy same mi sie otworzą. O soczewki ktorych nie moge nosic nawet nie pytala poczulam sie jakbym narawde udawala a to wszystko bylo przez to cholerne swiatlo. Gdy wrocilam do domu az do drugiego dnia napier...ł mnie łeb i wymiotowalam. Maz sie strasznie wkurzył i powiedzial ze jak mi dadza lekki bedziemy sie odwolywac. Kazde moje wyjsce w dzien tak sie konczy. Dlatego od kilku miesięcy nie wychodze z domu za dnia (nosferatu????) Ja nie bardzo mam ochote na to odwołanie. W ogole ta cala procedura jest cholernie upokarzajåca. W tym roku 2014 mialam juz 4 komisje w zus sprawdzajace zasadnosc zwolnienia. Za kazdym razem zus przysyla mi wezwanie z dnia na dzien. Nic kurna nie moge zaplanowac a musze jechac do poznania i warszawy zeby zaczac sie wreszcie leczyc. Paranoja!!! Nie dosc ze leczenie za wlasne pieniadze to jeszcze te glupie komisje na ktorej ginekolog bada stozek rogowki.

P.s. a wiecie ze zus jako jedynej instytucji nie obowiązuje kodeks postepowania administracyjnego? Panstwo w panstwie,
 
 
kaczor

Rok wykrycia SR: 2013
Dołączył: 07 Wrz 2013
Posty: 236
Wysłany: Pią Lut 14, 2014 11:49 am   

Mysle, ze jakbys zmienila swoje nastawienie do wielu spraw to byloby Ci lzej. Dobry terapeuta albo psycholog na pewno by pomogl.
I nie mowie tego zlosliwie, tez mialem w zyciu okresy kiedy korzystalem z takiej pomocy i bylo to bardzo konstruktywne. Psychiatra juz niekoniecznie bo poswieci 15 minut, wypisze leki i pogna do domu ale dobry psycholog moze zdzialac cuda.
Nie ty jedna masz stozek i zwiazane z tym problemy, trzeba po prostu sobie z tym jakos radzic
 
 
donatelka1978
[Usunięty]

Wysłany: Pią Lut 14, 2014 1:19 pm   

Wieloletnia terapia sprawiła że psycholodzy wmówili mi że złe widzenie jest kwestią mojej psychiki. Przez wiele lat chodziłam na terapię, potem pracowałam 5 lat w poradni psychologiczno-pedagogicznej dla dzieci i wierz mi że psycholodzy to w większości ludzie których psychika pozostawia wiele do życzenia. Szczególnie ci starej daty. Po wypadku w pracy właśnie ci wspaniali psycholodzy zwolnili mnie z pracy. Nigdy nie wymagałam jakiegoś specjalnego traktowania bo źle widzę. Starałam się to raczej ukryć. Teraz tego nie robię bo już wiem że to nie żadna hipochondria. Ale też nie spodziewam się specjalnego traktowania i raczej wolę coś spieprzyć i zrobić sama i próbować 10 razy niż poprosić o pomoc. Dzisiaj poszłam sama do sklepu, zajęło mi to godzinę mimo że kiedyś uwijałam się w 15-20 minut. Po drodze sama do siebie klęłam jak szewc ale szłam (ludziom którzy mnie mijali pewnie więdły uszy). Więc myślę że nastawienie jest dobre bo próbuję mimo wszystko a że mnie to wszystko wkurza to chyba nie jest jakieś nienormalne. Forum jest po to żeby właśnie dzielić się doświadczeniami, nawet jeśli są tak dziwaczne jak moje.
Nie wstydzę się że chodzę do psychiatry bo to on mi najbardziej pomógł właśnie lekami i po tym jak wykonałam ksero kartoteki byłam zdziwiona mając porównanie z innymi lekarzami jak merytorycznie, krótko i na temat opisywał to co odczuwałam. To dzięki niemu mam dowód na to że ze wzrokiem jest nie halo od 97 roku. Inni lekarze od razu przyczepiali mi łatkę nawet nie badając. A teraz rozkładają ręce czemu tak późno przyszłam a ja na to bach kartotekę na biurko i mówię że nikt mi nie wierzył.
Gdy ostatnio odwiedziłam psychiatrę z wynikami od okulisty był wstrząśnięty (nie zmieszany) i opowiedział mi historię z czasów swoich studiów: na oddziale psychiatrycznym leżał facet ze schizofrenią. Pewnego dnia wpadł w taki szał .ze musieli przywiązać go do łóżka. Krzyczał że bardzo go boli brzuch i coś mu go rozrywa. Oczywiście jako że wariat dostał zastrzyk na spanie. Rano dalej krzyczał ale wszyscy mieli go w d.... W końcu zamarł i zrobił się jakiś dziwny. Okazało się że pękł mu ogromny wrzód w brzuchu i dostał zapalenia otrzewnej, mimo operacji nie udało się go uratować. Doktor powiedział do mnie że miał na studiach wspaniałą profesorkę którą wspomina do dziś która mówiła że nigdy nie należy ignorować nawet wariata który mówi że coś go boli.
Zdaję sobie sprawę z tego że jestem impulsywna i może nawet dziwna (mąż tak mówi i twierdzi że właśnie dlatego się ze mną ożenił). Z racji tego że swego czasu bardzo dużo pisałam (swoich książek i nie tylko) mam tendencje do rozwlekania wypowiedzi i ogólnie zbytniego opisywania wszystkiego. Nie uważam jednak tego za wadę, za zaletę także nie, po prostu to jest częścią mnie i tyle. Wiem że nie tylko ja mam stożek ale być może kiedyś jakiś podobny do mnie wariat trafi na to forum i zobaczy że nie jest sam i dziwaków jest na świecie pełno. A lżej akurat mnie się nie robi od nastawienia tylko od przelania wszystkiego na papier (komputer). Więc pozwolicie że jeszcze trochę z wami na tym forum pobędę? Jeśli komuś przeszkadzają moje zbyt długie i szczere wypowiedzi nie musi czytać :) bez urazy.

P.s. jeden mój kumpel żeby było śmieszniej schizofrenik mawiał: świat nie jest dla ludzi normalnych, tylko dla znormalizowanych
No więc ja nie dałam sie znormalizować i nie zamierzam.

Dzisiaj walentynki, idę ubić smietanę (dziwne nie?? Już mniej dziwne gdy powiem że robię ulubione ciasto męża o nazwie kłik)

Aaaa i jeszcze jedno: opisałam tylko dokładnie jak wyglądała moja komisja, to czyste sprawozdanie z tego dnia z ironicznym komentarzem, wszystkie fakty są autentyczne (uwielbiam ten głupi tekst w filmach).
 
 
averdas 

Rok wykrycia SR: 2011
Dołączył: 25 Kwi 2013
Posty: 72
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Lut 15, 2014 8:06 pm   

z tymi komisjami to porazka jest i trzeba miec uklady z PO. U brata w urzedzie jest typ z PO co od 4 lat jest na l4 na komisje Zus sie nie stawia bo nie musi a placa mu 100% tego co zarabial czyli 3700netto :neutral: i to sie nazywa sprawiedliwosc. w 90% urzad mokotowa to Poznaniacy/Gdansczanie :roll: nawet sprzataczki to krewne ich i maja 2900netto :l
Chore ale prawda.

Dla ciekawostki dodam ze partyjni maja od 3700-6700 na reke, a ci co nie sa maja od 1200-2200(max po 7 latach pracy) haha

PANSTWO W PANSTWIE
_________________
jestem tu podobno po to żeby żyć
nie pchałem sie na świat lecz kazali mi tutaj być
dali mi imie i numer przypisali
i tak przez życie iśc mi kazali
chcieli tak bardzo ukierunkować mnie
lecz mam ambicje i nie zmienie sie
 
 
donatelka1978
[Usunięty]

Wysłany: Nie Lut 16, 2014 12:17 pm   

Wszędzie są układy i wszystko rozbija się o kasę. Pamiętam gdy chodziłam ze znajomą kilka lat temu do centrum onkologii (nie pamiętam za jakiej opcji politycznej to było) to byłam w szoku gdy zobaczyłam że płaci za chemię. Mogła czekać w kolejce ale przy raku wiadomo, niczego ci tak nie brakuje jak czasu. I pamiętam że za każdym razem jak z nią tam byłam przychodził taki dziadek, który cichym głosem dopytywał czy jest już dla niego chemia. Chodził tak przez bardzo długi czas, nawet gdy moja znajoma była już po wszystkim i chodziła tylko na kontrolę. Aż pewnego dnia dziadek się nie zjawił. Jak myślicie co się z nim stało? To jest Polska i tu się nic nie zmieni dopóki nie zmienią się ryje przy korycie.

Nie wiem czy słyszeliście ale lekarz orzecznik zus na komisji powiedział jakiemuś facetowi ze złamaną nogą że skoro justyna kowalczyk mogła biec na nartach ze złamaniem to on może wrócić do pracy. Sprawa zrobiła się bardzo głośna.
 
 
averdas 

Rok wykrycia SR: 2011
Dołączył: 25 Kwi 2013
Posty: 72
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Lut 16, 2014 4:17 pm   

Na tych komisjach panstwowych to siedzi banda debili. Lekarz ortopeda orzeczajacy przy schorzeniu oczu :neutral: poebane...
_________________
jestem tu podobno po to żeby żyć
nie pchałem sie na świat lecz kazali mi tutaj być
dali mi imie i numer przypisali
i tak przez życie iśc mi kazali
chcieli tak bardzo ukierunkować mnie
lecz mam ambicje i nie zmienie sie
 
 
deejay 


Rok wykrycia SR: 1999
Dołączył: 17 Maj 2006
Posty: 71
Skąd: Oleszyce
Wysłany: Pon Lut 24, 2014 3:38 pm   

ZUS -----> Zgodnie Ukatrupimy Społeczeństwo :evil:
_________________
@--,--'--
 
 
 
kaczor

Rok wykrycia SR: 2013
Dołączył: 07 Wrz 2013
Posty: 236
Wysłany: Pon Lut 24, 2014 4:25 pm   

Coz ktos musi za te rente zaplacic, wiec nei jest wcale ze komus sie cokolwiek "nalezy"
 
 
bazooka 


Rok wykrycia SR: 2005
Dołączył: 11 Wrz 2009
Posty: 155
Skąd: Rumia / Gdynia
Wysłany: Sob Mar 02, 2019 12:49 pm   

Bardzo mi przykro, że przez 8 lat nikt nie umiał mi czegoś ciekawego napisać.
Ale w ad.2019 odświeżam temat, bo przegapiłem coś od 2 lat...
bazooka napisał/a:
Od 16r. istnieje ulga rehabilitacyjna na auto przy rozliczaniu się z fiskusem, na rok ok400zł.
Wystarczy lekki stopień niepełnosprawności.

http://forum.keratoconus....p?p=18939#18939

...napiszcie proszę jak to z tymi komisjami teraz wygląda.
Chciałbym teraz ten lekki - dostanę :?:
Co potrzebuję od lekarza: chodzę prywatnie (bez NFZ) :?:
Ktoś, coś :?:
_________________
...noszę soczewki twarde:
OL - stożek stadium III - widzenie bez soczewek: 20%, w soczewkach: 95%
OP - stożek stadium II - widzenie bez soczewek: 40%, w soczewkach: 95% [9.09.14 => poprawa o 0,5 dioptrii - można wymienić soczewkę na słabszą!]
  
 
 
MEG

Rok wykrycia SR: 2010
Dołączył: 17 Sie 2010
Posty: 77
Skąd: wielkopolska
Wysłany: Sob Mar 02, 2019 5:58 pm   

Bazooka,aby złożyć wniosek o przyznanie stopnia niepełn.musisz udać się do prowadzącego Cie okulisty,myślę,że jak pryw.Cię prowadzi to musi być On,bo kto ma mieć Twoją historie choroby.
Ja składałam 5.10, a już po 6 tygodniach;w połowie listopada; miałam wezwanie na komisję.Wiadomo im wcześniej sięgniesz do choroby ( w sensie lekarz w swoim opisie zawrze opis już np.od 15lat),tym lepiej. Na komisji bada lekarz i potem rozmawia się z prac.socjalnym. Po miesiącu przychodzi listownie decyzja.
 
 
 
bazooka 


Rok wykrycia SR: 2005
Dołączył: 11 Wrz 2009
Posty: 155
Skąd: Rumia / Gdynia
Wysłany: Sob Mar 02, 2019 6:21 pm   

MEG, jaki wynik u Ciebie :?:
_________________
...noszę soczewki twarde:
OL - stożek stadium III - widzenie bez soczewek: 20%, w soczewkach: 95%
OP - stożek stadium II - widzenie bez soczewek: 40%, w soczewkach: 95% [9.09.14 => poprawa o 0,5 dioptrii - można wymienić soczewkę na słabszą!]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: