KERATOCONUS Strona Główna


Poprzedni temat «» Następny temat
list do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej od nas sr
Autor Wiadomość
endriu1

Rok wykrycia SR: 2007
Dołączył: 22 Lut 2015
Posty: 65
Wysłany: Pią Sie 07, 2015 11:44 pm   list do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej od nas sr

jak sami wiecie mamy nowego Prezydenta Polski,Pana Prezydenta Andrzeja Sebastiana Dude i może wspólnie napiszemy list w którym opiszemy nasza chorobę i jak się z nią żyje(brak pracy,brak pieniędzy{leczenie tylko prywatne a jak się leczyć jak się nie ma pracy i pieniędzy},choroba dopada za młodu,kończysz szkoły chcesz iść do pracy a tu się nagle dowiadujesz ze ślepniesz,jedynie to potrzebny nam jest fan Pana Jana Miodka który opisze te nasze szare problemy w odpowiedni sposób.
pozdrawiam
 
 
AdamSiedlce 

Rok wykrycia SR: 2015
Dołączył: 05 Sty 2015
Posty: 67
Skąd: Siedlce
Wysłany: Sob Sie 08, 2015 5:35 am   

KomoRuski przecież powiedział trzeba wziąć kredyt i zmienić pracę... straszne to wszystko
_________________
Zanim zgine chce czuć ze żyje
 
 
GSR 

Rok wykrycia SR: 2001
Dołączył: 02 Lut 2015
Posty: 354
Wysłany: Sob Sie 08, 2015 7:15 pm   

Miło patrzeć , ze jest ktos jeszcze, kto mysli, ze inny mu pomoze :)
z drugiej strony jak mozna byc na tyle naiwnym, zeby myslec , ze pomoże mu polityk :) ))))))))
uuuuuuuuuuuu bo śmiechem walnę
pamietasz tą kobitke z TVN;u co chciała na nas kase robić? :) ))
OBUDŹ SIE
nikomu ale to nikomu poza Twoimi bliskimi nie jest na reke lub maja to w głębokim poważaniu co sie z Toba dzieje i na co chorujesz. poza tym zadnej choroby nie opłaca sie wyleczyć tylko leczyć.
 
 
Dynia

Rok wykrycia SR: 2013
Dołączył: 02 Kwi 2015
Posty: 383
Skąd: Polska
Wysłany: Sob Sie 08, 2015 10:40 pm   

Nie zabijajmy nadziei, że coś może się zmienić. To możliwe gdy wymrze to całe pokolenie ubeków, którzy są przy korycie. Endriu, a może jakaś fundacja? Wtedy znajomi mogą przekazywać ci 1% a czasem fundacja zwraca np koszty dojazdu, albo leki.
Ludzie chcą pomagać innym, popatrzcie na przykład tego Kajtka, który uzbierał miliony. Wiem, że na dziecko ludzie dadzą chętniej ale u nas przy sr nie chodzi o tak ogromne kwoty więc teoretycznie powinno być łatwiej. Swego czasu pisałam do PZN i byłam rozczarowana, w ogóle nie odpowiedzieli na pismo, w rozmowie telefonicznej stwierdzili że nie muszą tego robić. Interesują ich spotkania integracyjne, wycieczki i takie tam, towarzystwo wzajemnej adoracji. Przesłali mi jakieś śmieszne broszury jaka to integracja jest ważna. Leczeniem a raczej jego brakiem w ogóle nie byli zainteresowani. Dlatego niestety GSR ma po części rację... Prędzej pomoże ci przypadkowy człowiek na ulicy niż państwowe insytucje i politycy.
 
 
endriu1

Rok wykrycia SR: 2007
Dołączył: 22 Lut 2015
Posty: 65
Wysłany: Nie Sie 09, 2015 12:27 am   

tu już nie chodzi o mnie(ja już jestem starym człowiekiem i się z tym pogodziłem ze już nigdy nie będę widział jakbym chciał),tylko o tych co właśnie dowiedzieli się od okulisty ze maja stożek(okulista nie wie co robić a pacjent wejdzie na nasze forum by się czegoś dowiedzieć),pomóżmy przyszłym stożkowcą by nie przechodzili takiej gehenny jak my,niech ktoś wdroży jakieś procedury wśród okulistów żeby wiedzieli i potrafili wyłapać ta przypadłość i niech cross i ringi będą w 100% refundowane oraz wizyty i oczywiście te nasze ukochane szkła kontaktowe,czasami mi się leska w oku kreci jak kiedyś popierdzielalem motorem i jedynym problemem to wpadające muchy do gęby przy 150
 
 
margaw12341

Rok wykrycia SR: 2006
Dołączył: 11 Sie 2014
Posty: 38
Wysłany: Nie Sie 09, 2015 10:25 am   

Witam,takze teraz są wybory parlamentarne i jest to jedyna okazja gdzie politycy martwia sie o ludzi i przejmuja sie ich losem(na pokaz),moze skrzyknijmy ise i napiszmy list,petycje lub cos takiego zeby zmienic nas los o refundajce niektorych rzeczy,cieszy mnie to ze soczewki sa refundowane juz raz do roku a nie co 2 lata,dobre i to.Pora na kolejne zmiany.Zrobmy tez cos tym ze stopniami niepelnosprawnosci to jest chore jak ostres sa warunki,teraz tylko politycy sluchaja bo sie boja o stanowiska zrobmy cos
 
 
bugi 

Rok wykrycia SR: 2011
Dołączył: 26 Mar 2011
Posty: 74
Wysłany: Nie Sie 09, 2015 11:10 am   

Sam list myślę mało co da. Musielibyśmy raczej do listu dołączyć ileś tysięcy podpisów, żeby to przyniosło realny i szybki skutek.
Co prawda w przypadku byłego prezydenta, nawet miliony podpisów zebranych w społecznych inicjatywach wyrzucał do kosza i sie nie przejmował...
_________________
Piłem w Spale, spałem w Pile i to jak na razie tyle...
 
 
GSR 

Rok wykrycia SR: 2001
Dołączył: 02 Lut 2015
Posty: 354
Wysłany: Nie Sie 09, 2015 12:40 pm   

bugi napisał/a:
Sam list myślę mało co da. Musielibyśmy raczej do listu dołączyć ileś tysięcy podpisów, żeby to przyniosło realny i szybki skutek.
Co prawda w przypadku byłego prezydenta, nawet miliony podpisów zebranych w społecznych inicjatywach wyrzucał do kosza i sie nie przejmował...


i warto o tym pamietać, ze społeczna inicjatywa to ból dupy dla nich i jesli sami nie maja w tym ineteresu to nie pomogą
na tym mysle dobrze skoncyc te dywagacje zanim poleca obelgi badz pochwały na ktoregokolwiek pajaca z Wiejskiej badz z Belwederu i zakłóca mir forum
 
 
Baca


Rok wykrycia SR: 2012
Dołączył: 04 Kwi 2013
Posty: 138
Wysłany: Śro Sie 12, 2015 12:38 am   

zawsze mozecie jak ja wyemigrowac:) tylko ze w Polsce bedzieci tymi co poszli na "latwizne"<hmm 11 lat tu jestem i czy to byla latwizna na poczatku to bym sie naprawde spierał>
w kazdym razie jest cos na rzeczy bo myslalem ze polacy juz nie wyjezdzaja a ostatnio dowiedzialem sie ze dalej ...nawet na stale z Polski wyjezdzaja..
tu przeszczep jest darmowy.
recepta najdrozsza kosztuje 7 funtow chyba
jak mnie szwa pekla to lekarz w podskokachw niedziele przyjechal do mnie
mlodzi maja latwiej---
zapraszam :D bo tam dom moj gdzie jest mi dobrze
 
 
endriu1

Rok wykrycia SR: 2007
Dołączył: 22 Lut 2015
Posty: 65
Wysłany: Śro Sie 12, 2015 12:44 am   

GSR to według ciebie lepiej siedzieć na dupie i nic nie robić i czekać aż się oślepnie lub od tego jak się widzi świat poprzez pryzmat stożków,człowiekowi kompletnie odwali.Wysyłamy codziennie jeden list do obecnego Prezydenta aż do skutku,wysyłamy do Pana Pawła Kukiza,Janusza Korwina-Mikke, Mariana Kowalskiego oraz do Pana Grzegorza Brauna i tam gdzie się da,nasz wspólny list.Mozę nic nie osiągniemy ale coś może spróbujemy zrobić żeby poprawić żywot stożkowców oraz osób niedowidzących oraz ślepych.
pozdrawiam
 
 
GSR 

Rok wykrycia SR: 2001
Dołączył: 02 Lut 2015
Posty: 354
Wysłany: Śro Sie 12, 2015 2:16 pm   

wyślij jeszcze do psychatry.
co chcesz osiagnać?
mogłes sie zgłosci do tej kobitki z TVNu i juz bys miał rozgłos, fejm :) prezydent by Cie zobaczył w telewizji ale chyba PIS ma zakaz ogladania TVNu to nie wiem, czy by zobaczył, moze by mu ktoś przekazał.
Dorośnij.
jak sam sobie nie pomożesz to Ci prezydent też nie pomoże.
Poczytaj o Zusie, skoro jestesmy w pełni albo prawie sprawni wg. ZUSu to dlaczego ma Ci prezydent pomagać?

ludzie nie maja pieniedzy na chleb a Tobie do soczewek prezydent dołozy?
Pisz gdzie chcesz. Powodzenia.
 
 
Dynia

Rok wykrycia SR: 2013
Dołączył: 02 Kwi 2015
Posty: 383
Skąd: Polska
Wysłany: Śro Sie 12, 2015 11:50 pm   

Niech PL przyjmie jeszcze więcej przybyszów z Syrii i refunduje nie tylko invitro ale i zmianę płci, a będzie jeszcze lepiej. Chorób nie opłaca się lekarzom ani firmom farmaceutycznym wyleczyć, lepiej leczyć całe życie pacjenta i truć go chemicznymi paskudztwami, potem leczyć jeszcze skutki uboczne wątpliwych terapii i w ogóle nie wspierać nowych metod leczenia. Ostatnio oglądałam film, który wielu traktuje jako spiskową teorię dziejów, "new world order". Wg autorów rząd, który już ma swoje podwaliny, tzw. światowy, dąży do depopulacji ludzkości. Coś w tym jest. Zajmują się Ebolą podczas gdy rak zbiera o wiele szersze żniwo. Jak to możliwe że tak szybko wymyślili szczepionkę na Ebolę a o raku jakoś nic nie słychać i nikt się nie chce wychylać?
Baca- podziwiam polskich emigrantów za odwagę. Mnie tu trzyma tylko rodzina, wiekowi rodzice i chyba swego rodzaju syndrom sztokholmski. Niby nie czuję z tym krajem żadnej więzi ale jakoś żal wyjeżdzać, bo mieszkam w pięknej okolicy: lasy, łaki, pola... Mój dziadek w grobie się przewraca, kiedy widzi co się stało z Polską. Piękny kraj, tylko ludzie (politycy) kur.....
Endriu obawiam się że ten list nie zdobędzie zbyt wielu podpisów, ani skutku. Jesteśmy nawet nie trybikiem w tej piekilnej machinie. Ja bym się nawet chętnie przyłączyła do tego listu ale zanim go ułożymy w taki sposób żeby każdemu pasowało to będzie po wyborach.
 
 
Witek 


Rok wykrycia SR: 2002
Dołączył: 07 Cze 2005
Posty: 24
Skąd: Gdynia
Wysłany: Czw Sie 13, 2015 10:56 pm   

[quote="Dynia"]a może jakaś fundacja? Wtedy znajomi mogą przekazywać ci 1% a czasem fundacja zwraca np koszty dojazdu, albo leki.
Ludzie chcą pomagać innym, quote]

Ten pomysł mi się podoba.. Jakieś zasady działania.. status... mały krok żeby zacząć edukację odnośnie schorzenia, a skończyć na jakiejś większej sprawie np., partycypacje w kosztach diagnozowania, doboru soczewek, skupieniu "leczenia" stożka w jednym miejscu w kraju, np. zakup sprzętu, ogólnodostępne sympozja z lekarzami z zagranicy.
 
 
 
GSR 

Rok wykrycia SR: 2001
Dołączył: 02 Lut 2015
Posty: 354
Wysłany: Czw Sie 13, 2015 10:57 pm   

A potem sie budzisz:-))))
 
 
Dynia

Rok wykrycia SR: 2013
Dołączył: 02 Kwi 2015
Posty: 383
Skąd: Polska
Wysłany: Pią Sie 14, 2015 6:26 pm   

Nic z tych rzeczy GSR. Wyobraż sobie, że ja już jestem podopieczną jednej fundacji w moim mieście. Akurat dlatego, że znajomi bardzo nalegali, że chcą pomóc tym 1 % i tak przecież muszą go komuś przekazać. Także nie jest to takie nierealne. Najpierw nie chciałam, było mi wstyd, itd. ale utrata pracy, koszty leczenia i brak funduszy szybko zmieniły mi azymut.
Uważam, że to forum jest pierwszym krokiem ku temu, żeby założyć fundację dla stożkowców. Tym bardziej, że choruje dużo młodych osób, które jeszcze się uczą. Możliwości są, tylko chęci brak. Dlatego trzeba sobie radzić niestety na własną rękę. Czas działa w naszym przypadku na niekorzyść, dlatego mówię wam obejdźcie, obdzwońcie fundacje w swoim mieście, może wezmą was pod swoje skrzydła.
Dzięki mojemu stożkowi wiele osób, a właściwie wszystkie usłyszały co to w ogóle jest za cholerstwo. I nagle okazuje się, że ktoś tam ma chorą kuzynkę na coś tam, męża na coś innego i ludzie zaczynają się wspierać, bo okazuje się że w Polsce niczego się nie leczy. I już jest tzw. grupa wsparcia. Ktoś załatwi transport, inny da 1%, a jeszcze inny załatwi opiekę nad psem i popilnuje ci chałupy kiedy ty latasz po całej Polsce szukając lekarza. Czy to nie jest ważne? Te gesty też się liczą.
Dlaczego zaraz bombardować wszystkie pomysły? Dużo osób przegląda forum ale milczy, dlaczego? Bo się boi cokolwiek napisać w obawie przed wyśmianiem, a nawet wyzywaniem przez innych użytkowników. Bądźmy trochę bardziej zintegrowani i trzymajmy sztamę,
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: