KERATOCONUS Strona Główna


Poprzedni temat «» Następny temat
po przeszczepie w grudniu 2016 Katowice ul. Ceglana
Autor Wiadomość
agha111

Rok wykrycia SR: 2012
Dołączył: 06 Gru 2013
Posty: 8
Wysłany: Śro Lut 01, 2017 12:06 pm   po przeszczepie w grudniu 2016 Katowice ul. Ceglana

cześć,
opisze swój przypadek, ponieważ jakiś czas temu próbowałam dowiedzieć się czegokolwiek o przeszczepie w Katowicach i niestety nie udało mi się. Możliwe, że moje doświadczenia komuś się przydadzą :)
Do przeszczepu zakwalifikowano mnie w październiku 2012 roku, a operację na jednym oku (drugie dobre) wykonano w grudniu 2016 r. Na początku mówiono, że będę musiała czekać jakieś 3-4 lata. Przed przeszczepem oko miało już tylko poczucie światła. Podobno bardzo dobry w przeszczepach jest szpital kolejowy w Katowicach, ale dostać się jest trudno. a ja od lat leczę się na Ceglanej (korekcje laserowe) i tam mnie zakwalifikowano do przeszczepu.
Sama operacja w znieczuleniu ogólnym trwała podobno pół godz. oko po trochę bolało jakieś dwa dni. Teraz nosze soczewkę opatrunkową ponieważ szwy na oku doskwierają. Soczewkę wymienia się co 4 tyg.
Widzenie po miesiącu dużo lepsze, ale nie idealne, czytam z dwóch metrów, ale zmienia się to bardzo w ciągu dnia. Na razie mówią że trzeba utrzymać przeszczep, a po zdjęciu szwów będziemy rozmawiać o tym jak widzę.
Nie mogę teraz podnosić ciężkich rzeczy. Po kilku miesiącach mówią, że mogę wrócić do aktywności jak sprzed operacji.
Lekarstwa, które biorę są na obniżenie odporności i jakieś sterydy. jak będzie dobrze to będą prze rok. Potem już nie. Samopoczucie jest po nich obniżone, trochę mdłości, ale po obniżeniu dawki zaczyna być lepiej.
pozdrawiam i życzę powodzenia.
 
 
glub 


Rok wykrycia SR: 2001
Dołączył: 21 Paź 2006
Posty: 615
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Lut 02, 2017 6:16 pm   

a jakie sterydy?
mi metypred kazali odstawić mniej wiecej po póltora miesiąca od przeszczepu. steryd sie bierze wlasnie jako immunosupresant... podaj nazwy leków jakie bierzesz.
ja teraz tylko kropię lotemaxem i zakrapiam corneregel- nawet floxal kazali odstawić.
 
 
agha111

Rok wykrycia SR: 2012
Dołączył: 06 Gru 2013
Posty: 8
Wysłany: Pią Lut 03, 2017 10:47 am   

a to ciekawe co piszesz....
biorę metypred (teraz już 8 mg), i mam go brać w tej dawce do pół roku, potem 4 mg do roku
poza tym cell cept 2 razy dziennie 500 mg
z kropli dexamethason i tropicemid
 
 
glub 


Rok wykrycia SR: 2001
Dołączył: 21 Paź 2006
Posty: 615
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Lut 04, 2017 9:58 am   

wow... ciekawe czemu takie rozbieżności... mnie kroili na sierakowskiego
metypred brałem w dawce 16mg do pierwszej wizyty kontrolnej jak już mnie wypuścili czyli mniej więcej po tygodniu, potem 12mg, 8 a na koniec 4mg...

ciebie faszerują jakimiś końskimi dawkami tych sterydów, spuchłaś może po nich? bo ja prawie natychmiast przybrałem na wade...
...i ciekawe po co tropicamid, jego stosuje się do rozszerzania źrenicy jak atropinę do badania, a to mi kropili przed operacją, potem może mi kropili ale jak bylem w szpitalu...
 
 
arthurh 

Rok wykrycia SR: 2003
Dołączył: 25 Lis 2015
Posty: 24
Wysłany: Sob Lut 04, 2017 2:29 pm   

Hej,
Powiedz mi jak samopoczucie po przeszczepie jest teraz - tzn. boli Cię oko? Czuć szwy ?
Ja jestem ponad rok po wymianie soczewki i mam z okiem problemy - mam nadzieje że się wygoi.
Czekam na przeszczep i mam nadzieje że to poprawi moje widzenie.
Pozdrawiam
 
 
Dynia

Rok wykrycia SR: 2013
Dołączył: 02 Kwi 2015
Posty: 389
Skąd: Polska
Wysłany: Sob Lut 04, 2017 3:14 pm   

Też zauważam te rozbieżności nie tylko w lekach po przeszczepie ale nawet w metodzie znieczulania podczas samego przeszczepu. Jedni lekarze przeszczepiają w narkozie a inni tylko w znieczuleniu miejscowym. Co szpital to inne sposoby. Moja koleżanka po przeszczepie nie brała w ogóle immunosupresantów. Dziwne to wszystko...
 
 
glub 


Rok wykrycia SR: 2001
Dołączył: 21 Paź 2006
Posty: 615
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Lut 06, 2017 9:32 am   

sterydy w naszym przypadku zalatwiają sprawe immunosupresantów.
 
 
agha111

Rok wykrycia SR: 2012
Dołączył: 06 Gru 2013
Posty: 8
Wysłany: Pon Lut 06, 2017 11:23 am   

co do leków to faktycznie dużo biorę z twego co piszesz. trudno mi cokolwiek powiedzieć na ten temat...
Sporo spuchłam na twarzy, a z przybraniem na wadze to na razie 1 kg na plusie przez 1,5 mies. więc na razie jest OK, nie mam też apetytu po tych lekach.

A jeśli chodzi o oko to mam soczewkę opatrunkową, bo bez niej szwy drapią w powiekę, jest zmieniana co 4 tyg. i tak ma być do roku czasu. Oko samo w sobie nie boli i nic się z nim nie dzieje. Gorzej z samopoczuciem po lekach.

Co do znieczulenia to lekarz powiedział, że osoby młodsze - bardziej niecierpliwe wolą operować w znieczuleniu ogólnym. A u starszych stosuję znieczulenie miejscowe, ale to też zależy od indywidualnego przypadku.
 
 
Sandman 

Rok wykrycia SR: 2013
Dołączył: 20 Lis 2013
Posty: 164
Wysłany: Pon Lut 06, 2017 3:58 pm   

U mnie przeszczep w znieczuleniu miejscowym raczej by nie wchodził w grę bo za bardzo panikuję w takiej sytuacji. Przy CXL ledwo dałem radę.
 
 
Baca


Rok wykrycia SR: 2012
Dołączył: 04 Kwi 2013
Posty: 138
Wysłany: Pią Lut 10, 2017 10:26 pm   

hmm
ja bralem jakies krople dexamethasone tobradex i cos tam jeszcze maxymalnie 8 tygodni po przeszczepie
teraz jestem bez kropli bez i bez soczewek..
w marcu ostatnie szwy out :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: