KERATOCONUS Strona Główna


Poprzedni temat «» Następny temat
INTACS u Jaworskiego
Autor Wiadomość
toxim 


Rok wykrycia SR: 2005
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 39
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pią Maj 11, 2012 9:26 pm   INTACS u Jaworskiego

Witajcie po mojej długiej nieobecności tutaj,

W maju (najpewniej 19, aczkolwiek nic pewnego jeszcze) będę miał zabieg wszczepienia INTACsów u dr. Jaworskiego w Katowicach. Gdybyście byli zainteresowani, mogę opisać przygotowania, zabieg i wszystko to, co będzie działo się po zabiegu, a także jego efekty.

Krótko zastanawiałem się nad Ostravą - ostatecznie przeważyło jednak to, że Jaworski prowadzi mnie od wykrycia stożka, u niego zawsze dobieram soczewki i nie mam absolutnie żadnych zastrzeżeń - wręcz przeciwnie, wszystko jest jak najbardziej pozytywnie i dobrze.

Pozdrawiam
 
 
damdam 
składak


Rok wykrycia SR: 1999
Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 143
Skąd: 50°91' N, 15°73' E
Wysłany: Sob Maj 12, 2012 11:15 am   

Ostatnio jak u niego byłem to opowiadał o przypadku jednego z BORowców, któremu wyeliminował Intacsami wadę do 0. Więc może i warto... ale trzeba pamiętać, że wszystko zależy od przypadku danego pacjenta... Powodzenia i czekamy na relację.
_________________
pozdrowionka Damian
 
 
 
toxim 


Rok wykrycia SR: 2005
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 39
Skąd: Wrocław
Wysłany: Sob Maj 12, 2012 2:20 pm   

U mnie nie tyle warto, co po prostu trzeba.

Stożek zrobił się już na tyle duży, że oko nie toleruje soczewki - przygotowywałem się już mentalnie na przeszczep, na szczęście Jaworski zaproponował Intacsy jako metodę zmniejszenia stożka na tyle, bym mógł znów bezproblemowo nosić soczewkę i odwlec przeszczep na bliżej nieokreślony czas.

Oczywiście wiadomo - efekty będzie można ocenić dopiero po jakimś czasie od zabiegu, ale jestem jak najlepszej myśli i pełen nadziei ;) Przeszczep jest ostatnim, z czym chciałbym w młodym wieku mieć do czynienia.

Przebieg całej sprawy będę relacjonował - myślę, że przyda się wiedza z pierwszej ręki ;)

Pozdr.

[ Dodano: Sro Maj 16, 2012 10:04 am ]
Data 19 maja została potwierdzona - cały zabieg będzie przeprowadzony pod znieczuleniem ogólnym w Świętochłowicach. Ze sobą trzeba zabrać ubranie na zmianę, wyniki badań krwi i moczu. Kolejny wpis będzie dotyczył już wrażeń n/t samego zabiegu i tego, jak będzie się układała sytuacja po nim ;)

Pozdr.

[ Dodano: Nie Maj 20, 2012 10:37 pm ]
I krótko opiszę wrażenia - sam zabieg pod narkozą, więc bezbolesny, ok 11 wszystko się zaczeło, ok 13 można było wrócić już do domu. Wczoraj (w dzień zabiegu) ciągle spałem - oko mocno bolało, uznałem że lepiej spać i nie czuć bólu.

Dziś jest już lepiej (oko boli mniej i rzadziej - na drugie ubałem już soczewkę i jako tako funkcjonuję). Póki co nie zauważyłem niestety jednak żadnej poprawy wzroku... cóż, pozostaje czekać i mieć nadzieję.

Pozdr.

[ Dodano: Wto Maj 22, 2012 12:00 pm ]
Dzień czwarty - oko boli coraz rzadziej i słabiej, generalnie można już normalnie funkcjonować. Co z tego, skoro nie widać jednak ŻADNEJ poprawy widzenia... jutro kontrola.

Pozdr.

[ Dodano: Sob Maj 26, 2012 1:27 pm ]
I kolejna aktualizacja po tygodniu od zabiegu - oko wcale już nie boli, kropię trzy razy dziennie odpowiednimi kroplami, śpię z opatrunkiem. Poprawa widzenia jeśli już jest, to naprawdę minimalna. Cóż - pozostaje czekać i mieć nadzieję ;)

Pozdr.
 
 
marcin_lublin 

Rok wykrycia SR: 2009
Dołączył: 07 Sty 2010
Posty: 38
Wysłany: Nie Maj 27, 2012 10:15 pm   

ale na co chcesz czekac? przeciez poprawa widzenia powinna byc juz na dzien po operacji...ja tak mialem po obu zabiegach i roznica w widzeniu byla ogromna...moze napisz dalej o co chodzi, dobor ringow do wady ma znaczenie itd.... mozna wyjac i sprobowac innych, miales jeden ring wlozony czy dwa do oka?
 
 
toxim 


Rok wykrycia SR: 2005
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 39
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pon Maj 28, 2012 1:26 pm   

Włożone do oka mam dwa ringi - aczkolwiek nieco dziwnie - tzn. nie tworzą one okręgu wokół rogówki (czy jak się zwie to czarne w środku oka), tylko są przesunięte tak, że jeden z nich jest nad/w rogówką (tym czarnym w środku oka). W kwestii doboru nie posiadam niestety żadnych informacji - zostały wykonane badania i na tej podstawie zamówione Intacsy.

Inna sprawa, że moje prawe oko (to, do którego zostały wszczepione pierścienie) było w naprawdę kiepskim stanie - ze wskazaniem na przeszczep (nie dało się już nosić soczewki nawet) i Intacsy zostały zaproponowane jako alternatywa dla przeszczepu tak, by potem wygodniej nosić soczewki.

Robiłem sobie jednak nadzieję, że jakaś tam poprawa będzie, a nawet że może będę w miarę sensownie widział bez soczewki... póki co niestety nic z tego...

Na kontroli dowiedziałem się, że wszystko jest tak jak być powinno, a poprawa wzroku to kwestia czasu. Stożek rzeczywiście zmniejszył się tam, gdzie otaczają go Intacsy (wcześniej różowa/czarna barwa na mapie rogówki, dziś już niebieska - na zewnątrz Intacsów dalej różowa).

Przed doborem Intacsów podczas badań wyszło, że oko dopiero z korekcją -27 dioptrii w ogóle cokolwiek widzi (mocno rozmazaną największą liczbę na tablicy).

Pozdr.
 
 
marcin_lublin 

Rok wykrycia SR: 2009
Dołączył: 07 Sty 2010
Posty: 38
Wysłany: Pon Maj 28, 2012 9:55 pm   

chodziło Ci o źrenicę, czyli w Twoim przypadku trudno za bardzo liczyc na dużą korekcję bo to jest raczej robione na bardzo zaawansowanym oku, nic, miejmy nadzieje , ze cos jeszcze drgnie
 
 
toxim 


Rok wykrycia SR: 2005
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 39
Skąd: Wrocław
Wysłany: Śro Maj 30, 2012 3:28 pm   

Dokładnie - żyję nadzieją, że widzenie się poprawi ;) Choć cel wszczepienia Intacsów był taki, żeby na oku znów można było nosić soczewkę i móc odwlec w czasie przeszczep, być może nawet na bardzo długo ;)

Co zaś do samego wszczepienia Intacsów u p. Jaworskiego (gdyby ktoś się nad tym zastanawiał)- ze swojej strony zdecydowanie polecam. Wszystko odbyło się szybko, w miłej atmosferze i bezproblemowo ;) Przy mniej zaawansowanym stożku pewnie efekty w postaci poprawy widzenia były by lepsze.

Pozdr.
 
 
rmrowka 

Rok wykrycia SR: 1997
Dołączył: 03 Maj 2012
Posty: 31
Wysłany: Sob Lis 03, 2012 9:26 pm   

hej

a jak teraz wygląda sytuacja ? Ja prawdopodobnie także zdecyduje się na zabieg u dr. Jaworskiego.

Były jakieś przeciwwskazania po zabiegu ? Ile płaciłeś ? Do pracy po jakim czasie wróciłes ?
 
 
toxim 


Rok wykrycia SR: 2005
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 39
Skąd: Wrocław
Wysłany: Czw Lis 08, 2012 12:22 am   

Aktualnie w sumie nic złego się z okiem nie dzieje, poprawa widzenia owszem jest - ale z widzenia tragicznego na bardzo złe - u mnie po prostu więcej nie dało się "wycisnąc". Za to udało się odłożyć mocno w czasie konieczność przeszczepu, co bardzo mnie cieszy ;)

Muszę często kropić oko sztucznymi łazmi, nadal nie noszę na nim soczewki - tyle niedogodności.

O ile dobrze pamiętam, płaciłem coś około 6500zł (ale mogę się mylić - dawno temu było), przeciwskazań po zabiegu nie ma żadnych. Do normalnego życia można było bezproblemowo wrócić już następnego dnia po zabiegu ;)

Pozdr.
 
 
Marq 

Rok wykrycia SR: 2005
Dołączył: 18 Paź 2012
Posty: 18
Wysłany: Czw Lis 08, 2012 3:41 pm   

Też mam za sobą zabieg wszczepiania intacsów u dr Jaworskiego. Poszło gładko, bez powikłań. Sam zabieg bezbolesny, potem niestety trzeba było trochę pocierpieć. Kiedy przestało boleć, czułem przez jakiś czas dyskomfort. Kilka tygodni po zabiegu miałem jeszcze wahania widzenia, ale wszystko się unormowało. Wzrok się poprawił i miałem mniejsze dwojenie.

Teraz jestem po crossie na jednym oku i czekam na drugi zabieg. Również u dr Jaworskiego. O samym dr Jaworskim, który leczy mnie praktycznie od początku, mam bardzo dobre zdanie - to profesjonalista.

[ Dodano: Pon Gru 10, 2012 8:56 am ]
A przy okazji świątecznych porządków, znalazłem materiały, które dostałem przy okazji zabiegu: "Ostrość wzroku może zmieniać się przez około 30-90 dni po zabiegu. U niektórych pacjentów następują takie wahania wzroku: 1-5 dzień, użyteczny wzrok, 5-10 dzień, wzrok poprawia się, 7-10 dzień, wzrok pogarsza się, 10 dzień i później, wzrok stale się poprawia"
 
 
jola tomczyk 

Rok wykrycia SR: 2012
Dołączyła: 09 Lis 2015
Posty: 2
Wysłany: Pon Lis 09, 2015 9:27 am   

coś cisza w temacie...?
 
 
ptaszeek

Rok wykrycia SR: 2007
Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 169
Wysłany: Pon Lis 09, 2015 12:29 pm   

[quote="Marq"]Też mam za sobą zabieg wszczepiania intacsów u dr Jaworskiego. Poszło gładko, bez powikłań. Sam zabieg bezbolesny, potem niestety trzeba było trochę pocierpieć. Kiedy przestało boleć, czułem przez jakiś czas dyskomfort. Kilka tygodni po zabiegu miałem jeszcze wahania widzenia, ale wszystko się unormowało. Wzrok się poprawił i miałem mniejsze dwojenie.

Teraz jestem po crossie na jednym oku i czekam na drugi zabieg. Również u dr Jaworskiego. O samym dr Jaworskim, który leczy mnie praktycznie od początku, mam bardzo dobre zdanie - to profesjonalista.

Jak akutalnie widzisz po 3 latach? jakie postepy? czy uzywasz czegos do korekcji?
Czy choroba sie zatrzymala?
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: